Oszczędzanie: Funduszowe dylematy czyli który dla kogo
Spadek stóp procentowych i mało atrakcyjna oferta lokat bankowych
zachęca do poszukiwania innych form oszczędzania. Największym
powodzeniem cieszą się fundusze inwestycyjne. Klienci powierzyli
zarządzającym nimi już ponad 50 mld zł. Kolejni chętni mają jednak
dylemat, który fundusz wybrać, zwłaszcza, że ofert na rynku wciąż
przybywa.
Dobry wybór powinien być poprzedzony określeniem własnych skłonności do
ryzyka, czasu, w jakim chcemy inwestować i celu inwestycji. Inaczej
będziemy oszczędzali na kupno samochodu za dwa lata, inaczej na kupno
domu za 5 czy 10 lat, a jeszcze inaczej na emeryturę.
Jeżeli obawiamy się strat, a w dodatku pieniądze chcemy
ulokować na kilka miesięcy, wybór jest prosty - pozostawmy pieniądze na
lokacie lub zainwestujmy w fundusze rynku pieniężnego czy obligacyjne.
W przypadku tych ostatnich należy jednak pamiętać, że niektóre z nich
mogą być także narażone na okresowe wahania. Niefrasobliwe inwestowanie
w krótkim terminie w fundusze bardziej agresywne może spowodować, że w
dniu, w którym będziemy potrzebowali gotówki, ceny jednostek będą
niższe,
niż w momencie ich kupna.
Lepiej stawić czoła wyzwaniu i zdać sobie sprawę, że bez
ryzyka nie ma zysków, a zyski są tym większe im dłużej inwestujemy. Na
kilka lub kilkanaście miesięcy powinniśmy wybierać fundusze jeszcze
stosunkowo bezpieczne np. ochrony kapitału lub papierów dłużnych. W
krótkim czasie ciężko jest, bowiem pomnożyć pieniądze w widoczny
sposób. Tylko przy wyjątkowo stabilnej i korzystne koniunkturze
giełdowej możemy się pokusić o wybór funduszu inwestującego niewielką
część portfela,
np. 10 lub 20 proc. w akcje.
Wraz ze wzrostem poziomu akceptowanego ryzyka i wydłużeniem
horyzontu inwestycji do przynajmniej kilku lat, można wybierać między
funduszami stabilnego wzrostu, zrównoważonymi i akcyjnymi. Te ostatnie
są rekomendowane długoterminowo, ponieważ nawet, jeżeli w międzyczasie
trafimy na bessę, fundusz będzie miał czas na odrobienie ewentualnych
strat.
Określenie własnych skłonności do ryzyka, czasu inwestycji i
celu, to nie wszystko. Często fundusze należące do jednej grupy
przynoszą, bowiem bardzo różne zyski. Ma na to wpływ strategia przyjęta
przez fundusz, którą poznamy m.in. z prospektu informacyjnego.
Niebagatelne znaczenie mają też zdolności zarządzającego. Dlatego
najczęściej wybierając fundusz kierujemy się jego historycznymi
wynikami, mimo że nie są one gwarancją na przyszłość. Trafny wybór mogą
ułatwić takie wskaźniki jak odchylenie
standardowe czy wskaźnik Sharpe'a, które pozwalają na sprawdzenie czy
wzrost wartości jednostek jest stabilny czy tylko przypadkowy. Są one
publikowane na stronach portalu www.fundi.pl i www.bossa.pl.
Poza tym nie możemy zapominać o opłatach za zarządzanie i opłatach
manipulacyjnych. W przypadku funduszy akcyjnych, w których opłata za
zarządzanie wynosi nawet 5 proc. wartości aktywów netto, nasze zyski
przy inwestycjach krótkoterminowych mogą "zjeść" opłaty. Natomiast
opłatę manipulacyjną można ominąć kupując jednostki w funduszach
niektórych Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych bezpośrednio lub przez
Internet. Informację na ten temat uzyskamy pod numerem infolinii lub na
stronach www poszczególnych towarzystw.
vv
Warto również pomyśleć o dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Może
to być rozłożenie oszczędności w fundusze o różnej strategii, albo
dobranie do portfela dwóch lub trzech z jednej grupy. Żeby uniknąć
rozczarowań warto też pamiętać, że licząc na duże zyski jesteśmy
narażeni na okresowe spadki. Myśląc zatem o inwestycji wieloletniej nie
warto wpadać w panikę i umarzać jednostek ze stratą. W długim terminie
i tak zyskamy.