Oszczędzanie: Fundusz inwestycyjny czy ubezpieczenie
Wiele osób myśli o zabezpieczeniu swojej przyszłości, zarówno poprzez
efektywne inwestycje, jak i ochronę związaną z wykupieniem polisy
ubezpieczeniowej. Takie oczekiwania klientów stały się podstawą
utworzenia tzw. polis unit-linked oferowanych wspólnie przez
towarzystwa ubezpieczeniowe i towarzystwa funduszy inwestycyjnych.
Produkty te zapewniają podstawowy poziom ochrony ubezpieczeniowej, a
większość składki inwestują w wybrane fundusze inwestycyjne kilku TFI.
Jednak łączenie produktu
oszczędnościowego z ubezpieczeniowym nie zawsze bywa efektywne.
Zwolennicy unit-linked argumentują, że wykupienie dwóch produktów w
jednym obniża koszty transakcyjne i administracyjne, które w
przeciwieństwie do standardowych ubezpieczeń są często pobierane jako
kwota stała, co stanowi niewątpliwą korzyść dla wysokich sum
ubezpieczenia. Tańsza jest też dywersyfikacja portfela, a oszczędności
nie są obarczone podatkiem, tak jak ma to miejsce w TFI. Taka
argumentacja nie uwzględnia jednak opłaty dystrybucyjnej pobieranej
przy wpłacie - często wyższej niż
w przypadku ubezpieczeń terminowych - opłaty za prowadzenie rejestru
pobieranej z rachunku uczestnika oraz kosztu samego ubezpieczenia.
Największą wadą produktów unit-linked jest jednak podwójna
opłata za zarządzanie zgromadzonymi oszczędnościami. Ubezpieczyciele
pobierają ją raz w roku w wysokości od 2 do 3 proc. wartości aktywów.
Teoretycznie wydawałoby się więc, że jest ona niższa niż w wielu
funduszach, zwłaszcza akcyjnych, gdzie dochodzi nawet do 5 proc. Trzeba
jednak pamiętać, że opłata pobrana przez towarzystwo ubezpieczeniowe
nie zwalania od prowizji pobieranej przez fundusze, a to oznacza, że
płaci się dwa razy za
tę samą usługę. Część inwestycyjna polisy nie jest bowiem lokowana
bezpośrednio w jednostkach uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, tylko
w jednostkach uczestnictwa kapitałowych funduszy ubezpieczeniowych, a
aktywa tych są dopiero inwestowane w fundusze zarządzane przez TFI.
Ubezpieczyciel jest więc niejako pośrednikiem, który za swoją usługę
pobiera dodatkową prowizję.
Dużą wadą produktów inwestycyjno-ubezpieczniowych jest również
brak przejrzystości w podziale wartości oszczędności na inwestycje i
ubezpieczenie. Wprawdzie nowe prawo ubezpieczeniowe wymaga, aby
wytłumaczyć klientowi w jaki sposób są naliczane świadczenia, jakie są
koszty ryzyka i koszty administracyjne, ale konia z rzędem temu, kto
wykupił ubezpieczenie z funduszem i wie jaki jest rzeczywisty stan jego
inwestycji.
Nie każde towarzystwo uprzedzi nas również o tym, że w pierwszym roku
płacenia składki tylko 28 proc. oszczędności będzie zainwestowanych, w
drugim 80 proc. a dopiero w trzecim 92 proc. Może się więc okazać, że
nasze pieniądze pracują znacznie mniej efektywne niż zakładaliśmy,
zwłaszcza w pierwszych latach. Jeszcze większe mogą być problemy, gdy
okaże się, że nasza sytuacja materialna się zmieniła i potrzebujemy
szybkiego dostępu do gotówki. Towarzystwa ubezpieczeniowe naliczają
bowiem przez pierwsze lata trwania umowy dodatkowe opłaty za
wcześniejszą wypłatę zgromadzonych środków. Musimy też zdawać sobie
sprawę, że ochrona zdrowia w przypadku ubezpieczenia z funduszem jest
minimalna, a to oznacza, że w razie nieszczęścia obejmie nas szereg
wykluczeń i możemy nie dostać żadnej wypłaty, albo będzie
ona bardzo niska.
Ubezpieczyciele zachęcają również do wykupienia dzieciom tzw.
ubezpieczenia posagowego tworzonego na bazie zwykłych ubezpieczeń na
życie i dożycie lub ubezpieczeń na życie z funduszem inwestycyjnym.
Wykupując je klient sam określa wysokość sumy ubezpieczenia i sposób
płacenia składek. Można bowiem oszczędzać miesięcznie, kwartalnie lub
nawet rocznie. Sugerowany czas takich inwestycji nie powinien być
krótszy, niż 10-15 lat. Im dłużej, tym lepiej, bo zysk będzie większy,
a tym samym wypłata
wyższa. Towarzystwa ubezpieczeniowe proponują swoim klientom programy
oszczędnościowe lub ochronno-oszczędnościowe. Trzeba jednak mieć
świadomość, że zyski w przypadku programu ochronno-ubezpieczeniowego
będą znacznie niższe, ponieważ sama ochrona sporo kosztuje. Jeżeli
natomiast zrezygnujemy z ubezpieczenia, znacznie lepiej skorzystać z
oferty TFI. Będzie taniej i efektywniej. A tam również po latach można
całą sumę wypłacić od razu lub korzystać ze zgromadzonych oszczędności
w formie miesięcznych pensji
(stałe zlecenie odkupienia zadeklarowanej kwoty).
v
Podsumowując, jeśli zależy nam na ubezpieczeniu i na inwestowaniu
nadwyżek finansowych, znacznie bardziej efektywne jest wykupienie
osobno polisy i jednostek funduszy inwestycyjnych. W takim wypadku nie
ma wątpliwości ile kosztuje ochrona ubezpieczeniowa, a ile jego
oszczędności zostało zainwestowanych. W razie nagłej potrzeby
skorzystania z oszczędności nie ma też problemu z szybką ich wypłatą. A
co najważniejsze nie płacimy podwójnie za zarządzanie naszymi
pieniędzmi.